Hej, czy Molecule 01 to w ogóle perfumy czy tylko wzmacniacz? Na mnie po 10 minutach nic nie czuję, inni mówią że jednak czuć.
To perfumy, minimalistyczne, czyste ISO E Super; część osób jest anosmiczna, spróbuj na ubraniu albo zwiększ psiki.
Dzięki @mateusz1963, czyli to normalne że ja go nie czuję? Spróbuję layering z cytrusem, daj znać ile psików u Ciebie działa.
Tak, to technicznie perfumy: mieszanina rozpuszczalnika i jednej cząsteczki, tutaj ISO E Super, używanej od lat w mainstreamie jako booster objętości i drewna. Częsta jest anosmia lub szybka nosozmęczenie, ale otoczenie czuje chmurkę. Dawkowanie 4–8 psików na skórę i jeden na tkaninę. Świetnie układa się z cytrusami, irysem, wetiwerem i sandałowcem, przedłuża projekcję, nie przykrywa.
u mnie to robi efekt czystej, lekko cedrowej aury wokół, szczególnie na ciepłej skórze; psik na włosy i kurtkę pomaga, bo trwa dłużej. To nie bukiet nut, raczej tło, które podbija inne kompozycje.
ja tam wolę normalne perfumy, tu płacisz za jedną molekułę i marketing, zero nut, zero emocji, na mnie cisza
Na mojej skórze robi się kremowo drzewne i po godzinie znika dla mnie, ale koleżanka z biura mówiła, że czuła elegancką mgiełkę jeszcze po południu, więc coś w tym jest.
Batch różnic tu praktycznie nie ma, bo formuła jest prosta, ale spotykam podróbki z rozcieńczonym ISO E i tańszymi rozpuszczalnikami. Kupuj z pewnych źródeł, sprawdź atomizer i stabilność strumienia, zapach powinien być suchy drzewny, bez słodyczy.
Mój partner nic nie czuje, ja mam bóle głowy, może alergia na rozpuszczalnik, więc ostrożnie testujcie w domu najpierw.
To typowy skin scent, w upały robi robotę, zimą znika szybciej.
Dla mnie to bardziej narzędzie niż perfumy, noszę pod Amouage czy Terre d Hermes, dodaje przestrzeni i wygładza kanty, mniej gryzie alkohol przy pierwszym psiku.
ja go uwielbiam do białej koszuli, czuję się świeżo i profesjonalnie, zero słodyczy, mąż chwalił kilka razy.
U mnie trzyma 4 godziny blisko skóry, potem zostaje tylko wrażenie czystej koszuli, fajne do pracy.
na mnie niestety chemia skory się kłóci i wychodzi coś gorzkiego, jakby ołówek, więc oddałam siostrze, u niej super.
ISO E Super daje aksamitny, suchy efekt, który pięknie podbija sandałowiec i irysa, ale nie każdy go rejestruje świadomie. Projekcja bywa falująca, pojawia się i znika. Dobre punkty to kark, zgięcia łokci i brzuch, bo ciepło powoli odparowuje.
Czy to pachnie jak cedr z ołówkiem, czy bardziej transparentnie?
Dla mnie transparentnie, trochę jak czysta skóra po prysznicu i drewno z szafy, nic duszącego, bardziej aura niż zapach, mój nos szybko się przyzwyczaja.
To 1 składnik w alkoholu, zwykle rozcieńczony do stężenia użytkowego, więc klasyfikacja prawna jak każde EdT; ważne, by nie oceniać po pierwszym wdechu, dać 20 minut na rozwinięcie aksamitnej, drzewnej przestrzeni.
Mnie ludzie pytali czym pachnę, a ja nic nie czułam, więc coś tam działa, choć zero słodyczy, co lubię.
Wersja w olejku z Etsy działała lepiej na mnie niż oryginał, może kwestia nośnika, mniej alkoholu, polecam sprawdzić.