czy da się przewidzieć trendy w perfumerstwie

Czy da się przewidzieć trendy w perfumerstwie, czy to raczej chaos i szczęście twórców? Jakie sygnały wcześniej widzicie, zanim rynek wybucha?

Da się w pewnym stopniu: cykle nut powtarzają się, surowce tanieją lub drożeją, a IFRA i legislacja wypychają akordy w inne strony; obserwuję briefy domów, testy focusowe, rosnący udział Ambroxanu/ISO E i wpływ TikToka oraz MENA.

Dzięki @perfumiarz79, ciekawe z tymi briefami; jakie dwa sygnały uznajesz za najbardziej trafne na start?

Moim zdaniem bardziej marketing pcha trendy niż nosy, wystarczy budżet, influencerzy i opowieść o składniku, efekt kuli śnieżnej

trendów nie przewidzisz, co najwyżej zgadniesz kierunek

Da się czytać rynki regionalne: kiedy w Emiratach eksplodował owocowy oud z różą, pół roku później massmarket wprowadził wersje light; teraz z Azji idą herbaciane piżma i yuzu, a w socialach królują transparentne ambry zamiast syropów.

u nas to i tak każdy leje to samo, ambro i cukier, sory

Jest jeszcze kwestia łańcuchów dostaw: kiedy jedna firma ogranicza naturalny bergamot przez nieurodzaj, nagle wszyscy idą w syntetyki i solne akordy; patrzcie na raporty Symrise, Givaudan, bo tam widać kierunki zanim reklamy ruszą.

Ja patrzę w drogerii: jak tester znika, to za chwilę kopie wyrastają wszędzie.

Kolory flakonów też zdradzają trendy, nagle wszędzie beże i półprzezroczyste szarości, zero złota i czerni.

przewiduję modę na czekoladę bo lubię czekoladę

Gourmandy wracają falami: najpierw ciężkie praliny, potem powietrzne desery, teraz słodko-słone latte; to widać po flankersach i limitkach, marki testują mikrodawki trendu, a kiedy KPI z e-commerce skaczą, ruszają pełne premiery pod mainstream.

Historia pokazuje sinusoidę: chypre po wojnie, potem fougère, lata 80 to powerhouses, 90 świeżaki wodne, 2000 gourmandy i oud; umieć czytać powrót kontrtendencji to połowa wróżby.

Zawsze wygra Excela: jak budżet i marża mówią kwiaty w cukrze, to będą kwiaty.

Nie ignorujcie regulacji środowiskowych i certyfikacji clean beauty, to wymusza konkretne profile i uproszczenie piramid, co konsumenci odbierają jako trend minimalizmu i skin-scent.

A da się przewidzieć w niszy, czy tam rządzi kaprys właściciela i małe serie robią swoje?

W niszy łatwiej czytać sygnały z targów i laboratoriów, ale dystrybucja jest wąska; @dorotawojcik, jeśli niezależni perfumiarze kupują nowe captive’y i robią mikrobatch, to mainstream skopiuje DNA po roku, tyle że rozcieńczy.

Dzięki @dorotawojcik za wątek niszy i dzięki @perfumiarz79 za konkrety, wygląda na to, że targi i surowce to radar, a wyniki sprzedaży tylko pieczątka.

Na TikToku widać falę dupe’ów i świeżaków, więc marki przyspieszą molekuły i ceny, bo inaczej clones zjedzą rynek.

serio te wszystkie przewidywanki to wróżenie z fusów, jutro znowu będzie wanilia i tyle