perfumy damskie które pachną drogo

Szukam perfum damskich, które pachną drogo: elegancko, bez cukrowej ulepy, raczej irys, aldehydy albo szypr, budżet elastyczny, coś na biuro i kolację, co polecacie?

1 polubienie

Chanel No.5 EDP, Prada Infusion d’Iris i Amouage Dia Woman pachną bardzo luksusowo i klasycznie.

dzięki @jasmin, No.5 na mnie bywa za pudrowe, ale dam szansę wersji EDT; Dia kusi, gdzie najlepiej dorwać próbkę, i jak z projekcją w biurze

Jeśli chcesz efekt drogiego materiału, szukaj irysa z masłem orris i czystych aldehydów, ewentualnie klasycznego szypru; polecam Chanel 31 Rue Cambon, Chanel No.19 (EDP), Cartier La Panthère, Frederic Malle Iris Poudre, Amouage Dia/Gold Woman; unikaj zbyt słodkich flankersów, testuj na skórze, bo reformulacje zmieniają projekcję i trwałość, a w biurze lepiej lżejsze aplikacje, za to na kolację można dołożyć jeden psik.

la Panthère od Cartier brzmi jak futro i złota biżuteria, serio pachnie bogato i bardzo elegancko

baccarat już nie pachnie drogo, wszędzie go czuć, trochę spalenizna

J’adore L’Or jest kremowe, złote i bez cukrowej przesady, a na co dzień proponuję Prada Infusion d’Iris, czysto i szykownie.

1 polubienie

sprawdzałem ostatnie batche La Panthère, 2024 EDP mniej zielony, bardziej musujący gardenia, projekcja 3–4h, za to Amouage Dia Woman trzyma pięknie po prysznicu, ale aplikuj z dystansu, bo potrafi przydusić w open space

Dzięki wszystkim; @niche_gdynia, świetna lista, dorwę próbki No.19, 31RC i Dia, @butelka zgadzam się co do BR540, wolę irys i szyprowo-aldedhydowe klimaty do biura i kolacji.

Nie zgodzę się, @dorota79, L’Or jest zbyt złocisty i okrutnie gęsty, bogato tak, ale brzmi ciężko w biurze.