Szukam perfum damskich, które nie są słodziutkie, raczej cytrusowe, zielone albo drzewne; bez wanilii i karmelu, do pracy i na wiosnę, budżet średni.
Polecam Chanel Chance Eau Fraiche, Hermes Un Jardin Sur Le Nil i Light Blue Intense.
Dzięki @sylwia_1972, Chance Eau Fraiche znam i lubię, Un Jardin przetestuję, Light Blue Intense bywa dla mnie za ostry, szukam też czegoś zielonego.
Jeśli niesłodkie, sprawdź Chanel No 19 EDT (galbanum, mech, irys), Hermès Hiris dla chłodnego irysa, Guerlain Aqua Allegoria Herba Fresca na zielono, oraz Terre d’Hermès Eau Très Fraîche na lato; unikaj flankera z różą, bywa słodszy.
U mnie dobrze gra Issey Miyake A Scent, czysty zielony minimalizm, żadnej cukrowości, świetny do biura.
Spróbuj też Elizabeth Arden Green Tea, tanio i świeżo, choć trwałość taka sobie.
ja lubie ostre cytrusy, Mugler Cologne Come Together jest super czysty prysznic, zero słodyczy, unisex, tylko projekcja średnia
Paradoksalnie polecę bez wanilii: Prada Infusion d’Iris, czysty, mydlany, elegancki; oraz Bvlgari Eau Parfumée au Thé Vert, spokojna zielona herbata.
Unikaj nuta gourmand i bazy ambrowo-waniliowej, szukaj struktur chyprowych, zielonych i kolońskich; klasyk: No 19 w EDT ma najostrzejszy galbanum, w EDP bardziej irysową miękkość, Poudré odpada bo puderek; świetne: Annick Goutal Eau d’Hadrien, Eau de Rochas, Ninfeo Mio, także vetivery: Sycomore, Encre Noire A L’Extrême, ale testuj skórnie, bo ISO E i Hedione różnie projekcją.
Z rzeczy budżetowych jeszcze Yardley English Lavender, spokojna lawenda bez cukru, ale brzmi dość tradycyjnie.
mi pasuje też Clinique Aromatics Elixir, ale to już bardziej ostre zioła i mech, nie każdemu siądzie
Polecam też Cartier Baiser Volé EDT, dużo świeżej lilii, zero cukru, elegancki, bardzo kobiecy.
A może Masque Milano L’Attesa, suchy irys szampanowy, pełen klasy, bez słodzenia, trwałość świetna.
Unikaj neroli jeśli boli Cię głowa, wtedy Herba Fresca lub Hiris będą bezpieczniejsze.
ja bym i tak kupiła Light Blue bo podoba się facetom
W chłodne dni sprawdza się Kiehl’s Original Musk, ale tam jest mydlana czystość, nie słodycz.
Sprawdź też Diptyque Eau de Lierre, świeża bluszczowa zieleń, zero gourmand, subtelna, biurowa.
Dla mnie najlepszy niesłodki to Terre d’Hermès Eau Givrée, cytrusowo-pieprzny, bardzo świeży, noszę latem ciągle.
Z zielonych jeszcze Sisley Eau de Campagne, ogórek, bazylia, trawa, bardzo niesłodki, lecz nie każdemu pasuje ziołowość.
Z cytrusów niszowych Xerjoff Nio jest elegancki, ale drogi, świetna jakość i zero lepkiego cukru.