u mnie vintage gryzie w nos, nowe łagodniejsze, do biura idealne.
Zrobiłem porównanie na paskach, vintage trzyma 8h, nowe 3–4h, tło pudrowo-mydlane mocniejsze w nowym, różnica w bazie kolosalna.
czy ktoś widział jeszcze w perfumeriach coś starszego, resztki półkowe?
@renata1993 ostatnio wyhaczyłem w małej drogerii EDT z 2012, ale to już nie jest vintage; poluj na aukcje i sprawdzaj zdjęcia dna.
@bottlemaster62 dzięki za rozpisanie, czyli warto celować w 80s; a jak z atomizerem, lepiej splash czy sprayer? lubię chmurkę, ale boję się utlenienia, stoi u mnie słońce w pokoju, więc trzeba schować do szafy chyba.
Sprayer wygodniejszy, ale jeśli splash dobrze przechowywany, bywa trwalszy; unikaj słońca, przelej do atomizera z gazem i trzymaj chłodno, to zminimalizuje utlenianie.
Nie przesadzajcie z kultem vintage, nowe też ma urok i jest czyste.
@maciej_1960 delikatny delikatnym, ale w nowym ginie ta przyprawa; w vintage goździk zostaje na płaszczu, w nowym mam raczej musk i mydło po praniu.