najsłynniejsze skandale w świecie perfum

Jakie skandale perfumeryjne pamiętacie jako naprawdę głośne? Guerlain z wywiadem w 2010, kampania Dior Sauvage, reformulacje przez IFRA, a może klony i afery z podróbkami?

3 polubienia

Dla mnie top: 1) wypowiedź Jean‑Paul Guerlain w 2010 i bojkoty, 2) kampania Dior Sauvage 2019 z oskarżeniami o stereotypy rdzennej kultury i szybkie wycofanie spotów, 3) fale reformulacji po restrykcjach IFRA: atranol/chloroatranol w mchu dębowym, limit eugenolu, kumaryny, 4) gigantyczne naloty na podróbki na portalach i w wolnocłowych, 5) spory o klony niszy sprzedawane jako “inspiracje”.

Dzięki @fragrancepro1972, pamiętam jak Dior usuwał film z Instagrama, a w perfumeriach szeptali o kryzysie PR; klienci pytali non stop

Reformulacje klasyków też wywoływały burze: Opium, Kouros, Fahrenheit zmieniały się po 2013; ludzie zwracali flakony, twierdząc że to ‘oszustwo’ producenta

a te wszystkie klony za 39 zł to dopiero wstyd lol

Warto dodać technikalia: IFRA 47–49 ograniczyła naturalny mech przez śladowe atranol, stąd Evernyl/Veramoss i ekstrakty low‑atranol; podobnie z dębem atlaskim, zniknęły fenylopropanoidy, co zmieniło charakter szyprów i fougère

1 polubienie

Nie wiem czy to skandal, ale pamiętam panikę na forach o alergeny na etykietach, wszyscy szukali starych batchy bez listy

Masz rację @agata1978, dla wielu to był szok; pamiętam zwroty Kourosa po nowej partii, obsługa tłumaczyła o ‘prawie’ i ‘bezpieczeństwie’, ale niesmak został

Najbrzydszy skandal w PL? Fale podróbek na popularnych aukcjach parę lat temu; policja i KAS chwaliły się przejęciami, a klienci zostawali z pachnącym acetonem i wysypką, perfumerie stacjonarne dostały obuchem, bo ludzie przestali ufać

Etat Libre d’Orange i Secretions Magnifiques też miało etykietę skandalu, choć bardziej artystycznego; reklamy z mlekiem i krwią to był trigger dla mainstreamu

Dior Poison Girl i słowo ‘girl’ w nazwie dostało po głowie za kierowanie do nastolatek, choć kompozycja to waniliowy flanker, bardziej sprawa narracji niż zapachu

Dodam tło regulacyjne: dyrektywa kosmetyczna UE i CLP wymusiły listowanie 26 alergenów (limonene, linalool itd.), potem SCCS sugerowało rozszerzenie; IFRA 49 przycięła m.in. lilial (butylphenyl methylpropional) i zniknęły reformulacje roku 2020/21, a vintage zbzikowało, ceny skoczyły kosmicznie, doszły limity dla salicylanu benzylu, hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde wycofany, domy zmieniały całe łańcuchy dostaw i deklaracje IFRA certificates

Szczerze, większy skandal to ceny po 1000 zł za flakon 50 ml, a skład jak w taniej cologne, sorki ale ktoś tu leci w kulki

Dzięki wszystkim, sporo konkretów; @fragrancepro1972 i @nicheexpert_bytom mega merytorycznie, zapisuję tytuły do researchu