Szukam czegoś unisex do pracy i po godzinach: Le Labo Rose 31 czy Thé Matcha 26? Lubię przyprawy, ale bez przesady, ważna trwałość.
Rose 31 ma start kminowy i drzewny, potem sucha róża i wetiwer; projekcja lepsza niż w Thé Matcha 26, które siedzi blisko.
@jakub1985 dzięki! martwi mnie ten kmin, bywa u mnie „potny”; czy Matcha 26 mimo bliskości trzyma chociaż 6–8h, czy znika szybciej?
Oba znam na wylot: Rose 31 to kmin, cypriol, cedr, wetiwer i róża jako niuans; batchy 2022+ są łagodniejsze, mniej „BO”. Projekcja: 2–3 godziny wyraźnie, ogółem 8–10h. Thé Matcha 26 to zielona herbata z figą, kremowa nuta mleczna i piżma; bardzo intymny, 3–5h, idealny na lato i biuro. W chłodzie trzyma dłużej, na ciepłej skórze gaśnie
U mnie Matcha 26 to kołderka, piękna ale cicha; po 2h prawie nic, Rose 31 ostrzejsza.
Rose 31 ma kopa kminem, dla niektórych na granicy potliwości; po godzinie elegancka róża z wetiwerem, do biura ostrożnie, 1–2 psiki max.
Matcha 26 lubię za zieloną kremowość i zero ostrych krawędzi, ale to bardziej aura niż zapach; trwałość około 4h, projekcja intymna.
Bierz dekanty obu, porównasz w tygodniu; na mnie Rose 31 nosi się lepiej, Matcha 26 bywa zbyt bliska skóry.
ja bym do pracy wzięła Matchę, bo ludzie w open space mają różne nosy; Rose 31 potrafi zakłócić spokój kminem i drzewnością.
Rose 31 zimą, Matcha 26 latem, i po temacie
Miałem trzy próbki Rose 31: 2019, 2021 i 2023. Najnowsza jest bardziej drzewna, mniej kminu, przez co bezpieczniejsza w biurze; 2–3 psiki i kołnierz koszuli wystarczą, trwałość solidne 7–8 godzin.
W Thé Matcha 26 wyczuwam figę i taką mleczną herbatkę, miękko i przytulnie, raczej prywatnie niż na spotkanie biznesowe.
Chemia skóry robi swoje: kmin w Rose 31 wzmacnia się przy cieple i stresie; jeśli masz tendencję, testuj w pełnym dniu, nie tylko nadgarstek.
@nicheexpert_bytom super rozpiska, dzięki! Brzmi jak Rose 31 na chłodniej, a Matcha 26 do biura w lato; zrobię testy w stresie, dobry tip.
matcha 26 fajna ale troche mdła, rose 31 mnie kłuje w nos, wole coś bardziej cytrusowe do pracy
Na moim mężu Rose 31 to elegancki, suchy, lekko dymny klimat; trzyma świetnie na ubraniach, aż do prania, więc dawkowanie to klucz.
Jeśli boisz się kminu, spróbuj psiknąć Rose 31 na wełniany szal, omijając skórę; wygładza ostrości. Albo layer z lekką cytrusową kolonią. Matcha 26 zwiększysz balsamem bezzapachowym pod spód, wtedy ładnie zostaje 5–6h.
Do open space Matcha 26, na wieczór Rose 31; testuj w upale i klimie, różnica jest ogromna, dla mnie.
Dzięki wszystkim! Biorę dekanty obu; na razie Rose 31 lepiej na mnie siada w chłodzie, Matcha 26 do biura. @jakub1985 @nicheexpert_bytom @agata1978 pomogliście.