L'Artisan Parfumeur czy Le Labo lepsze

hej, co dla Was lepsze: L’Artisan Parfumeur czy Le Labo? szukam unisex do biura i na wieczór, ważna projekcja ale bez killera, budżet średni, co polecacie?

Le Labo drogie, ale robi robotę; Santal 33 to klasyk, tylko w biurze bywa za mocny, L’Artisan subtelniejszy, Dzongkha sztos na jesień i spokój

dzięki @krzysztof69, trochę się boję tej projekcji, czy Santal 33 faktycznie robi z pokoju ognisko, a jak z trwałością L’Artisana, nie chcę znikać po godzinie

1 polubienie

Jeśli liczysz na projekcję: Le Labo zwykle trwalsze i głośniejsze (Santal 33, Rose 31, Thé Noir 29), ale potrafią być linearne; L’Artisan bardziej niuansuje, Timbuktu i Dzongkha dają kadzidlaną mgiełkę, Passage d’Enfer EDP spokojne biuro, Premier Figuier świeżość; do wieczoru Another 13 albo Noir 29, do pracy Dzongkha; testuj na skórze, bo batch i skóra robią różnicę

Another 13 jest super do biura, czysty, trochę synt, ale daje przestrzeń i nie męczy współpracowników

Z perspektywy flakonów i partii: L’Artisan bywa świeży z produkcji i potrzebuje maceracji 2–3 tygodni, Le Labo trzyma poziom, ale trafią się rzadsze słabsze batche S33

1 polubienie

Santal 33 mnie dusi, Dzongkha leży lepiej na skórze

trochę offtop, gdzie w Krakowie powąchać L’Artisana spokojnie, bez natarczywych doradców i czy są próbki na wynos?

W Krakowie sprawdź concept store przy Karmelickiej, mają testery i robią odlewki; co do Le Labo, oficjalnie tylko butiki, uważaj na fejkowe decanty z aukcji

Passage d’Enfer EDP jest gładsze i cieplejsze od starego EDT, mniej pyłu, więcej kremu; do biura ideal, ale projekcja umiarkowana, po 5h robi się bliski skórze

dzięki @fragrancepro1972 i @natalia1986, chyba spróbuję Another 13 do pracy, a na wieczór Dzongkha lub Timbuktu; @bottle_batch_pl dzięki za tip z maceracją, cierpliwość to nie moja mocna strona

Mały inside: L’Artisan mocno odświeżył formuły po 2020, EDP zwykle trzymają dłużej niż stare EDT; Le Labo czasem głośny start, ale drydown czystszy, mniej agresywny dla otoczenia

dla mnie Le Labo za drogie, L’Artisan bardziej poetycki w odbiorze; kup zestaw próbek i nie wierz w hype, skóra skórze nierówna