Zastanawiam się nad zakupem Kilian Love Don’t Be Shy, cena zabija, ale ciekawi mnie ten kremowy marshmallow z kwiatem pomarańczy; jak z trwałością i projekcją, uniseks da radę w pracy czy raczej wyjściowo, warto brać flakon czy próbkę?
mnie zachwycił, słodki aż lepi, chłopak mówi że apetyczny, projekcja średnia, trwałość dobra
@maria_1987 dzięki, słodycz ogarniam, ale boję się ulepku; nosiłaś w biurze, nie przeszkadza ludziom, i czy skóra nie robi z tego syropu po godzinie?
To kompozycja Calice Becker, dominują neroli i kwiat pomarańczy otulone akordem pianki cukrowej i lekkim karmelem, nie sama glukoza; start bywa klejący przez 15–20 minut, potem robi się kremowo-białokwiatowo, z czystym muskowym tłem; parametry u mnie 8–10 h na skórze, 12+ na szalu, projekcja głośna przez pierwsze 2 h, potem miękka aura; wersja Extreme ma więcej róży i gęstszą wanilię; aplikacja 2 psiki max, raczej chłodniej; testuj z nadgarstka, nie tylko z blottera
dla mnie za słodkie, pachnie jak kremowe żelki z pomarańczą, żona zachwycona, ja po 3 godzinach mam dość, ale trwa jak diabli
jako fan wanilii powiem tak: to nie waniliowa bomba, tylko pomarańczowy kwiat w cukrze, świetnie siada z jednym psiknięciem i z dystansu, a jak za słodko to layer z cytrusowym colognee i robi się przewiewniej
psiknij raz na szalik i raz pod koszulę, wtedy projekcja elegancka, nie cukiernia
ja bym brała decant najpierw, bo na mnie robi się kwas z neroli, serio
na facecie działa, ale trzeba pewności siebie; otwarcie jest dziecięco-słodkie, za to baza czysta i seksowna, u mnie lepsza jesienią i na wieczór, do biura tylko minimalnie
nuty to głównie neroli i orange blossom z pianką, ja czuję też odrobinę różowej gumy, alternatywy tańsze są ale żadna nie ma tej miękkiej jakości skóry
kup w refillu, flakon piękny ale drogi, a wkład 50 ml bardziej się opłaca i można przelać
za słodkie, ale wnuczka mówi że modny zapach
do open space nie ryzykowałbym więcej niż 1 psik, słodycz kumuluje się w powietrzu i może męczyć w zamkniętych salach, na zewnątrz bajka
u mnie 5 godzin max, na żonie 10+, skóra robi robotę
podobno Rihanna tym pachniała, więc hype nie gaśnie i ceny też nie
mam stare i nowe opakowanie; różnice minimalne, nowe wydaje się odrobinę czystsze w muskowej bazie, mniej lepkie w sercu, ale to może maceracja robi swoje; trzymać z daleka od słońca, potrafi przyciemnieć i wtedy wydaje się cięższy
trik z aplikacją w dół pleców działa, smuga idzie za tobą, a biuro nie cierpi; ewentualnie psik na wewnętrzną stronę marynarki i po temacie
komplementy sypią się jak z rękawa, ale naprawdę łatwo przesadzić
@nose_nose_pl i @projekcja przekonaliście mnie, wezmę najpierw 5 ml i potestuję chłodnym wieczorem, do pracy najwyżej 1 psik pod koszulę, jak siądzie to spróbuję polować na refill