Diesel Only The Brave czy warto próbować

Cześć, Diesel Only The Brave — warto próbować dziś, czy już przeżytek? Szukam czegoś casual do pracy i na siłkę, jak z projekcją i trwałością po reformulacjach?

Warto psiknąć w sklepie, słodko-cytrusowy start, potem ambrowo-skórzano. Na mnie 5–6 h, pierwsza godzina mocna. Bardziej wieczór niż biuro, ale zależy od aplikacji.

@piotrmajewski dzięki, a próbowałeś Tattoo albo Extreme? Szukam czego mniej cukierkowego do biura, ale żeby nie było nudne, 3–4 strzały max

@olszewski20 @piotrmajewski Jako baza porównawcza: OTBrave 2009 to cytrus (mandarynka, cytryna) na fiołku, cedrze i żywicach z lekko syntetyczną skórą; obecne batch’e są delikatniejsze, ale nadal dają 6–7 h i umiarkowaną projekcję. Tattoo jest bardziej gęsty, mniej cytrusa, więcej tonki i dymnego benzoesu, lepszy na chłód. Extreme dociąża ambrowo, ale bywa duszący w biurze. Testuj na skórze, bo violet leaf potrafi czasem wyjść metalicznie

mam stary flakon i serio siedzi dłużej niż nowe, 8h spokojnie u mnie

Uprzedzam, to mainstreamowo-syntetyczny profil, żadnej niszowej głębi; ładny, ale bez historii, wybierz świadomie.

Na prezent dla 20–30 latków super, w pracy bym dozowała, potrafi buczeć przy cieple.

Oryginał w otwarciu iskrzy cytrusem, ale szybko siada w kierunku ambry i skóry; Tattoo to cieplejsza, bardziej kremowa tonka, mniej świeżości. Do biura raczej 2 psiki na klatę i pod koszulę, bo ogon potrafi zaskoczyć.

dla mnie zbyt słodkie, po godzinie robi się ulepek, wolę Spirit of the Brave

z damskiej perspektywy: przytulny, trochę chłopięcy, ładny na randkę, do open space’a bym nie brała

Miałem butlę z 2012 i to był czołg, aktualny tester w Sephorze znacznie lżejszy; dalej fajny, tylko krócej robi robotę.

widziałem promo 199 zł za 75 ml w outlecie, za taką cenę warto spróbować chyba

Fiołek i styrax dają tę proszkową, lekko gumową nutę, którą albo się kocha, albo męczy; jeśli boisz się słodyczy, sprawdź też Diesel Only The Brave Street, bardziej zielony vibe.

na siłkę ok, bo nie dusi przy 2 psikach i trzyma na blisko skórze po rozgrzewce, ale nie przesadzaj

@fragrancepro1972 dzięki za rozbiórkę, sprawdzę na nadgarstku i szyi; Tattoo brzmi ciekawie, boję się tylko tej tonki w upał, @piotrmajewski pisał że wieczór lepszy, więc chyba tak to ustawię

syn używał na studiach, zawsze pachniał czysto i młodzieżowo, nie mam zastrzeżeń

Współczesne wydania idą bardziej w ambrową bazę niż w skórę, dużo ISO i czystych musków wygładza całość, stąd wrażenie mniejszej projekcji, ale trwałość potrafi być linearnie 6 h na tekstyliach.

Tattoo mniej iskrzy, bardziej ciepły deser, w biurze 1–2 strzały i luz; oryginał bardziej uniwersalny, ale też bardziej chłopięcy w odbiorze.

nie wiem czemu, ale na mnie pachnie jak guma balonowa

@olszewski20 daj mu godzinę na skórze zanim ocenisz, cedr dopiero po starcie wnosi porządek, a cytrusy i ambra się układają, wtedy widać charakter