hej, pytanie z cyklu mit czy fakt: czy zapachy „gryzą się”, jeśli stoją ściśnięte obok siebie na półce? ktoś mi mówił, że wanilia zabija cytrusy, serio?
Nie, jeśli butelki są szczelne, nic się nie „gryzie”. Wpływa tylko światło, ciepło i wilgoć. Wyjątek: rozlane testery bez zatyczek mogą aromatyzować półkę.
dzięki @edt, czyli mogę trzymać wszystko razem w szafce? bez oryginalnych pudeł też będzie ok?
Ja trzymam w szafie, część w pudełkach, część luzem, zero problemów przez lata, ważniejsze jest żeby nie prażyć ich słońcem ani grzejnikiem.
Chemicznie rzecz biorąc, cząsteczki z zamkniętych flakonów nie „przeskakują” między szkłem; dyfuzja zachodzi w tej samej przestrzeni powietrza. Gdy masz zakręcone atomizery, jedyne ryzyko to parowanie przez nieszczelny spryskiwacz i utlenianie od światła/temperatury. Obok siebie mogą co najwyżej wzajemnie pachnieć na półce, nie w składzie perfum. Plastikowe korki potrafią oddawać lekki zapaszek, ale to kosmetyka w odbiorze, nie zmiana formuły.
u mnie stały axe z diorem, nic się nie pogryzło, serio luzik
Ja bym dodała, że stare atomizery czasem „przepuszczają” i wtedy w szafce czuć miks, ale to kwestia ulatującej mgiełki, szczególnie przy długim leżakowaniu. Sam zapach w butelce nie nabiera obcych nut od sąsiada.
Zakręcam wszystko do oporu i trzymam ciemno, w kartonie, zero problemów od lat
mam tylko obawy przy naturalnych, czy np. lawenda nie wietrzeje szybciej, ale stoją razem i nic złego nie widzę od lat
Z perspektywy materiałowej: szkło stanowi barierę, a atomizer ma zawór zwrotny. Transfer możliwy jest tylko przez nieszczelności lub wspólną przestrzeń powietrza. Kluczowe warunki to 15–20°C, brak słońca, stała wilgotność i brak wahań.
@peonypro1980 super wyjaśnienie, dzięki! a pudełka coś dają poza światłem? warto trzymać oryginały, czy tylko szkło i ciemna szafka wystarczą?
Ja trzymam wszystkie w pudłach, bo mniej pyłu i mniej kuszą dzieciaki
Moim zdaniem pudełka chronią też lakier na korkach, miałam kiedyś plamy od słońca, od kiedy chowam spokój totalny i etykiety mam wrażenie
U mnie czuje się zapach na półce jak pootwieram kilka, więc ktoś mógł pomylić to z „gryzieniem się” flakonów, ale same perfumy nie zmieniają charakteru.
Pracowałem w perfumerii, półki były gęste, bez pudeł, rotacja duża, zero „zgryzów”. Zdarzały się natomiast wyschnięte rurki atomizerów i wtedy zapach słabł od tlenu, nie od sąsiadów. Czasem w magazynie po latach top cap pękał.
mit, chyba że trzymasz rozlane odparki bez zatyczek w szufladzie obok ubrań latami
ja mam miniatury w jednej gablocie i czasem pachnie miks, ale w noszeniu zero zmian zapachów serio sprawdzałam na blotterach
pudełka ratują przed kurzem, reszta to bajki
Uważaj tylko na ekstrakty z naturalnymi cytrusami, one są wrażliwe, ale znowu: to światło i ciepło, nie „sąsiedztwo” flakonów, głównie i czas
Mała uwaga: nie trzymaj obok naftaliny w szafie, to potrafi przesiąkać w papiery i gąbki, a potem pachnie wszystko „anty-molem”.