Billie Eilish no. 2 (pierwsze wrażenia)

Wpadł do mnie tester Billie Eilish no. 2: mokre drewno, lekka bergamotka, trochę papirusu, zero cukru, na skórze intymnie, pierwsze wrażenie bardzo przytulne i dorosłe.

119 polubień

W Sephorze pachniał jak czysta skóra po deszczu, projekcja mała, ale klimat super.

13 polubień

@butelka_wroclaw u mnie 5h bez problemu, bliżej skóry, w cieple robi się bardziej pieprzny

13 polubień

To woń oparta na papirusie i mokrym cedrze, bergamotka tylko otwiera, potem dochodzi pieprz i odrobina mchu; nosi się jak taniutki flanker Encre Noire Sport, ale wygładzony muskami, bardzo linearny, parametry umiarkowane, świetny na biuro.

10 polubień

u mnie jednak pachnie trochę jak mokry karton, nie siada, może jesienią dam mu szansę

4 polubienia

Flakon super, ale zapach bardziej męski dla mnie, choć po godzinie robi się miękki i mydlany, na swetrze trzymał się całą zmianę.

2 polubienia

Jako były sprzedawca widzę tu dawkę ISO E i cashmeranu, co daje tę suchą, papierową aurę, projekcja low, trwałość zależna od skóry.

5 polubień

czy ktoś czuje jabłko w otwarciu, bo ja ledwo, bardziej pieprz i wilgoć

3 polubienia

Mam Eilish no.1 i to zupełnie inny biegun, dwójka zero wanilii, raczej mokry las, przyzwoita na siłownię po prysznicu.

12 polubień

Mnie wkurza flakon, piękny ale nie stoi stabilnie, sam zapach ok na codzień, bez fajerwerków.

15 polubień

nazwa no. 2 sugeruje kontynuację, a to inna bajka, fajnie że nie słodziak, ale trochę nudzi mnie po 2 godzinach

1 polubienie

Na mnie dziwnie gryzie, ten pieprz z papirusowym akordem daje efekt toniku do twarzy, oddałam siostrze.

9 polubień

Słyszę porównania do Encre Noire, ale tam jest wetyweria, tu bardziej papier i mech, więc lżejsze, mniej męskie.

6 polubień

kupiłam w ciemno dla nastolatki, trafiło, nie krzyczy w klasie, a pachnie oryginalnie, koleżanki pytały co to

14 polubień

Na mnie totalnie nie, wchodzi w motyw płynu do podłóg, mąż mówi że pachnę jak świeże panele, sorry.

3 polubienia

W składzie marki deklarują bergamotę, jabłko, papirus, czarny pieprz, piżma i drewna; profil uniseks, sillage intymny, warto testować na skórze, bo papier zjada.

3 polubienia

Potwierdzam efekt mokrego cedru, ale baza piżmowa jest czysta, lekko mydlana, fajna na lato, nie dusi w komunikacji.

3 polubienia

ja czuję trochę apteki, takiej starej szuflady z ziołami, i to mnie kupuje, bo nietypowe jak na celebrytkę

6 polubień

Próbka z allegro, pachniała 3h, później skóra plus cień pieprzu, jak ktoś lubi papierowe klimaty to brać promocyjnie.

12 polubień

Nie rozumiem hype, pachnie jak deszcz na drewnie z ikei, może ja nie ta grupa docelowa, wolę no.1.

6 polubień