Szukając taniego świeżaka wróciłem do Blue Seduction i serio, to budżetowa perła: soczysty melon, trochę zielonej mięty, akwatyk, odrobina ambry, biurowo i randkowo, 3–5 godzin u mnie, komplementy wpadają, za 50–70 zł ciężko lepiej
U mnie projektuje przez pierwsze 20 minut, potem skóra i cisza, fajny start ale trwałość słaba, nawet na odzieży
@kazimierz100 może batch różny, ja psikam 6 razy i w aucie czuć, na siłowni też mocno
Blue Seduction to klasyczny świeżak 2007 z nutami melona, mięty, czarnej porzeczki i lekkiej ambry; obecne reformulacje są wyraźnie lżejsze, ale na chłodnej skórze wciąż robi robotę, szczególnie przy obfitej aplikacji. Testery trzymają podobnie do retailu. Spryskiwać na bawełnę, kark i włosy, unikać upału. Dodanie balsamu bez zapachu przed psikami wydłuża ogólną dyfuzję, a na ubraniu potrafi pachnieć cały dzień
W otwarciu mocno syntetyczny akord morskiej bryzy plus melon, ale baza to miękki musks z ambroxanem, stąd wrażenie czystości i letniej koszuli, na wieczór lekkiej kolacji
spoko, kupiłem w markecie za grosze i daje rade na lato
Najlepsze ceny są w zestawach prezentowych, batchy nie demonizowałbym, różnice minimalne, ważniejsze świeżość flakonu i szczelne przechowywanie z dala od słońca i niska cena
Kupiłam mężowi na wyjazd, twierdzi że świeży i nie męczy, dzieciaki też chwalą w samochodzie ok
@perfumelongevity_pl dzięki za tip z bawełną, psiknąłem koszulkę i faktycznie czułem smużkę zapachu po treningu przez dobrą godzinę
Jeśli ktoś lubi świeżaki, Blue Seduction stoi między Nautica Voyage a Versace Man Eau Fraiche, mniej słony niż pierwsza, bardziej miękki niż druga, super na biuro, rano 6–8 psików i masz komfortową bańkę
dla mnie za słodkie w bazie, ten melon robi się lepki, po godzinie dosyć
@lukaszsroka spróbuj mniejszej liczby psików i chłodniejszego dnia, wtedy mniej cukru a więcej bryzy i mięty czuć
Na siłownię super, ale na randkę lepiej nie przesadzić, ja robię 4 chmury z dystansu i trzyma kulturalnie bez duszenia, nawet przy bliskim tańcu